ZE STYL.EM

28 / 05 /  2023

Miniony tydzień nie był dla mnie najłatwiejszy. Mimo że zakończony urodzinami, nie miałam zbyt wielu powodów do radości. Jestem wdzięczna moim bliskim, że ze wszystkich sił starali się podtrzymywać mnie w tym czasie na duchu i dawać poczucie wsparcia. To dzięki nim udało mi się podjąć od dawna odkładane, trudne życiowo decyzje i wbrew wszystkiemu uśmiechać od czasu do czasu. Bez nich nie dałabym rady.

Niezależnie jak chmurne myśli kołaczą mi się w tym momencie w głowie i jak ciężko by nie było, z zasady staram się nie zaprzątać innych moimi troskami. Choć wychodzi mi to różnie (nie wszystkie emocje da się ukryć), nie chcę psuć nikomu innemu nastroju moim gorszym okresem w życiu. Stąd próby zachowania fasonu choćby ubiorem, choćby dobra miną.

Tak mi wyszło w zeszłym tygodniu.  

* * *

Poniedziałkowy zestaw to kupiona na Vinted sukienka Geelong ze starszej oferty MLE COLLECTION, do której dodałam lekki (i stary jak świat) kardigan RESERVED, spięty zamszowym paskiem RYŁKO. Całość uzupełniłam beżowymi czółenkami z czarnymi noskami MARKS & SPENCER, które dwa lata temu wypatrzyłam na Zalando oraz odkupioną od koleżanki torebką MEDICINE. Z dodatków zdecydowałam się na komplet złotej biżuterii z kolekcji Blask będącej ofertą W.KRUK.  

W skład zestawu wchodzą:

sukienka:
MLE (z drugiej ręki)
kardigan:
RESERVED (stara kolekcja)
zamszowy pasek:
RYŁKO (zeszłoroczna kolekcja)
czółenka:
MARKS & SPENCER (stara kolekcja)
torebka:
MEDICINE (z drugiej ręki)
biżuteria:
W.KRUK (ciągle w ofercie)

* * *

Sponsorujący wtorek zestaw numer dwa, to kupiona na wyprzedaży sukienka TOVA, którą tym razem postanowiłam rozjaśnić prototypową kamizelką MLE COLLECTION w kontrastującym kolorze, upolowaną w internetowym sklepie La Rondé. Do tego czarne glany kupione lata temu na Zalando (nie pamiętam marki) oraz skórzana torba MASSIMO DUTTI z drugiej ręki, na którą długo ostrzyłam sobie pazury i wreszcie namierzyłam ją w przystępnej cenie na Vinted. Po raz kolejny zdecydowałam się też na biżuteryjny, trójkolorowy komplet W.KRUK złożony z kolczyków i długiego naszyjnika.

W skład zestawu wchodzą:

sukienka:
TOVA (stara kolekcja)
kamizelka:
MLE x LA RONDÉ (prototyp)
glany:
ZALANDO (stara kolekcja)
skórzana torba:
MASSIMO DUTTI (z drugiej ręki)
biżuteria:
W.KRUK (stara kolekcja)

* * *

Przez oficjalne spotkania, musiałam w środę ubrać się jednocześnie elegancko i wygodnie. Podstawą były oczywiście odpowiednie buty, które musiały wpasować się w oczekiwane standardy i równocześnie pomóc przetrwać moim stopom wielogodzinne bieganie w tę i z powrotem. Jak zwykle w takich sytuacjach nie zawiodły mnie zamszowe czółenka Migdał na niskim obcasie z oferty BALAGAN, które uwielbiam. To chyba najwygodniejsza para butów, jaką posiadam. Jeśli chodzi o ciuchy, to zdecydowałam się na proste, luźne spodnie w kant, które jakiś czas temu wypatrzyłam w STRADIVARIUSIE oraz koszulę w geometryczny wzór marki NÜMPH, którą w tym roku wypatrzyłam na Vinted i muszę przyznać, że to jeden z lepszych zakupów, jakiego dokonałam na tej platformie. Koszula ma dobry skład (98% wiskoza), jest mega wygodna i za każdym razem robi wrażenie, a do tego kosztowała mnie mniej niż 50 zł razem z przesyłką. Całość uzupełniłam subtelnymi kolczykami z markazytami i onyksem ze starszej oferty W.KRUK.

W skład zestawu wchodzą:

koszula:
NÜMPH (z drugiej ręki)
spodnie:
STRADIVARIUS (stara kolekcja)
czółenka:
BALAGAN (ciągle w ofercie)
skórzana torba:
MASSIMO DUTTI (z drugiej ręki)
kolczyki:
W.KRUK (stara kolekcja)

* * *

Po ciężkiej środzie miałam ochotę na coś maksymalnie luźnego i nieskomplikowanego, więc zdecydowałam się na kupiony na Vinted kombinezon MASSIMO DUTTI, do którego dobrałam torbę tej samej marki, białe sneakersy PUMA oraz czarny pasek z imitacji skóry, kupiony kiedyś w RESERVED. Całość dopełniłam niewielkimi kolczykami-kołami z oferty W.KRUK.

W skład zestawu wchodzą:

kombinezon:
MASSIMO DUTTI (z drugiej ręki)
pasek:
RESERVED (stara kolekcja)
sneakersy:
PUMA (stara kolekcja)
skórzana torba:
MASSIMO DUTTI (z drugiej ręki)
kolczyki:
W.KRUK (zeszłoroczna kolekcja)

* * *

Tak się złożyło, że tegoroczny Dzień Matki był moim ostatnim dniem z trójką na przedzie wieku. Dzień później skończyłam 40 lat xD. Bynajmniej nie ze względu na wiek, nie był to dla mnie łatwy dzień, ale jednocześnie na swój sposób przełomowy i mam nadzieję zwiastujący zmiany na lepsze. Ubrałam tego dnia mój bezpieczny zestaw białych sneakersów PUMA i czarnych jeansów KAPPAHL oraz niezniszczalnej listonoszki RESERVED. Główną rolę w tej stylizacji odegrała natomiast koszula Hogwarts z kolekcji NAOKO x HARRY POTTER z motywem mapy Huncwotów na plecach oraz ich maksymą, pod którą ze względu na niedawne okoliczności w pełni się podpisuję i „uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego”.

W skład zestawu wchodzą:

koszula:
NAOKO (ciągle w ofercie)
jeansy:
KAPPAHL (stara kolekcja)
sneakersy:
PUMA (stara kolekcja)
torebka:
RESERVED (stara kolekcja)
kolczyki:
APART (stara kolekcja)

Tym łobuzerskim akcentem żegnam się z Wami. O moich dalszych zamiarach na razie cicho-sza!


___________________________________

Artykuł nie powstał przy czyjejkolwiek współpracy 
i nie zawiera lokowania produktu. 
Jeśli kogoś lub coś nim promuję, to robię to z własnej, nieprzymuszonej woli.

Zdjęcia pochodzą w prywatnego archiwum autorki bloga. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Komentarze