ZE STYL.EM
10 / 09 / 2023
Po dość chłodnej końcówce sierpnia, wskazującej niechybny
koniec lata, upalną aurę pierwszego tygodnia września potraktowałam niczym
prezent od losu, przez który oszalałam ze szczęścia. Wybaczcie zatem
proszę zmienioną w drodze wyjątku formułę dzisiejszego posta, ale nic w mijającym
tygodniu nie miało takiego znaczenia, jak możliwość wyjazdu nad morze.
Słowiński Park Narodowy, ruchome wydmy w okolicach Łeby oraz tamtejsze
wybrzeże najchętniej odwiedzałabym codziennie, ale wychodzi mi średnio raz na
dwa lata. Cóż, lepszy rydz niż nic. Cieszę się, że w tym roku się udało. Za mną
jakieś 15 kilometrów pieszej wędrówki, najpierw leśnymi szlakami a później
morskim wybrzeżem, tym razem spokojnym niczym mazurskie jezioro, z przerwą na
pustynną przeprawę przez wydmy, która w pełnym słońcu potrafi być nie lada
wyzwaniem.
W przypadku wycieczek nastawionych głównie na pieszą wędrówkę,
liczy się przede wszystkim wygoda, a dla mnie równa się ona (wierzcie lub nie)
z sukienkami. Ta od MLE COLLECTION z tegorocznej oferty na lato
sprawdziła się idealnie. Długość przed kolano sprawiła, że czułam się w niej
mega komfortowo podczas pieszych wędrówek i pustynnych wspinaczek. Bawełniany materiał
trzymał ją w ryzach i nie pozwalał zanadto podwiewać morskiej bryzie, a dziewczęcy
krój z dopasowaną górą i luźnym odcięciem biegnącym od linii biustu w dół sprawił, że
zupełnie nie musiałam sobie zaprzątać myśli czy przypadkiem nie zjadłam tego
dnia zbyt obfitego śniadania. Pełen relaks!
* * *
W skład zestawu wchodzą:
___________________________________
Komentarze
Prześlij komentarz